„Zadymiarze z międzywojnia” – Robert Gawkowski

17 kwietnia 2011 § Dodaj komentarz

„Chuligaństwo na stadionach jest stare jak piłka nożna. Polskie również: z długą listą win już od lat 20.

W reakcjach na kolejne wyczyny awanturników z szalikami klubów i reprezentacji pojawiły się komentarze za wzór stawiające przedwojenne czasy, gdy publiczność była wzorowa, a szczytem chamstwa był okrzyk „Sędzia kalosz”. Niestety, taka wiedza z prawdą ma niewiele wspólnego. Przed wojną, jak Polska długa i szeroka, na stadionach dochodziło do zamieszek, padali ranni, a nawet zabici, a policja niejednokrotnie była bezradna.

Wyzwiska były na porządku dziennym. Przyszły reprezentant Polski Jerzy Bułanow wspominał, że w 1921 r., gdy wraz z bratem Borysem przybył z Rosji do Warszawy i grał w stołecznej Koronie, kibice Polonii niemiłosiernie ich wygwizdywali i słali przekleństwa pod ich adresem.

W swym pamiętniku Bułanow pisał: „Gdy tylko który z nas zagrał ostro, ale nie brutalnie, słychać było głosy: – Bolszewiki… Moskale… Precz do Rosji! A gdy który z nas zaatakował bramkarza, rozległy się okrzyki: – Wariat! Nie usposobiło to nas przychylnie do publiczności warszawskiej. Okazało się jednak, że publiczność właściwie do nas nie miała szczególnych pretensji, raczej demonstrowała w ten sposób przeciwko nielubianej Koronie”.

Gdy bracia Bułanow przeszli do Polonii, niemal z miejsca stali się pupilami publiczności.

Na te przejawy chamstwa PZPN reagował słabo. Wybaczmy to ówczesnym działaczom piłkarskim, bo byli w zasadzie sportowymi pionierami. Zajętymi organizacją rozgrywek, popularyzacją futbolu, ujednolicaniem strojów i boisk itd.

Awantura o Hakoach

Jak niebezpieczna może być reakcja wielotysięcznego tłumu, przekonano się latem 1924 r., gdy do Warszawy zjechała sławna drużyna żydowska z Wiednia – Hakoach. Podczas meczu z Polonią doszło do zamieszek. W przerwie fani obu drużyn zaczęli się tłuc. Mecz został przerwany i kto wie, co byłoby dalej, gdyby nie pomoc pogody. Spadła gigantyczna ulewa, która rozgoniła zwaśnione strony. Kłopot w tym, że za kilka dni Hakoach miał grać z reprezentacją Warszawy i władze piłkarskie zastanawiały się, czy meczu nie odwołać. Tym bardziej że cała rozróba zlała się z polityką: Hakoachowi kibicowali warszawscy Żydzi, a Polonii stołeczni endecy.(…)”

„Zadymiarze z międzywojnia” – Robert Gawkowski, „Rzeczpospolita”, 6 kwietnia 2011

Całość tu: [link]

Reklamy

Tagged: , , , , , , , , , , ,

Komentarz przed publikacją trafi do moderacji

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

What’s this?

You are currently reading „Zadymiarze z międzywojnia” – Robert Gawkowski at Naród ma jedynie prawo być jako PAŃSTWO.

meta