„Kiedy powstała warszawska Legia” – Robert Gawkowski

31 października 2010 § 2 Komentarze

Źródło: „Mówią Wieki” 6/2003 [link]

***

Daty powstania wielu polskich klubów sportowych budzą kontrowersje. Ich wiek najczęściej wyznaczali sami działacze, naginając fakty do aktualnych potrzeb klubu i sytuacji politycznej. Co gorsza, spreparowane daty, bezkrytycznie cytowane w mediach i rozmaitych wydawnictwach, zakodowały się w głowach kibiców. Ten problem nie ominął także jednego z największych i najbardziej zasłużonych klubów – warszawskiej Legii

O tym, że ustalenie dnia narodzin klubu sportowego, zwłaszcza gdy działo się to na początku XX wieku, nie jest łatwe, przekonali się badacze dziejów innych sportowych potęg ze stolicy – Polonii i AZS. Działacze klubu z Konwiktorskiej z różnych powodów nie chcieli uznać faktu, że Polonia była dobrze znana w światku sportowym od jesieni 1911 roku, i za oficjalną datę rozpoczęcia działalności uznali rok 1912. W podobny sposób odmłodzono stołeczny Akademicki Związek Sportowy, którego działacze za rok urodzenia przyjęli 1918. Tymczasem już dwa lata wcześniej AZS rozwijał niezwykle żywą działalność na warszawskich uczelniach, nie zwracając uwagi na brak zgody niemieckiego okupanta. Najmniej do tej pory dyskutowano na temat powstania Legii Warszawa, przyjmując bezkrytycznie, że klub ten powołali w 1916 roku żołnierze Legionów Polskich walczący na froncie wschodnim.

Galicyjska drużyna legionowa
Gdy wiosną 1916 roku front wschodni ustabilizował się, wśród żołnierzy legionowych stacjonujących nad Styrem powstała myśl utworzenia piłkarskiej reprezentacji polskich legionów. Z zebrania założycielskiego nie zachował się żaden protokół, nie wspominają o nim żadne pamiętniki, z wyjątkiem wspomnień późniejszego zasłużonego piłkarza i działacza warszawskiej Legii kpt. Stanisława Mielecha. W książce Sportowe sprawy i sprawki (wydanej w 1963 roku) Mielech pisze: W kwietniu 1916 r. w budynku „Sztabówki” zebrali się wszyscy piłkarze i ich kibice na walnym zebraniu, którego celem było założenie klubu. […]. Po oficjalnym zatwierdzeniu barw biało-czarnych, długo dyskutowano nad nazwą klubu. Nazwy Drużyna Komendy Legionów nie chciano przyjąć, bo liczyliśmy się z tym, że będziemy mieć w naszym składzie piłkarzy również spoza kompanii sztabowej. Odrzucono też nazwę Styr, jako że nad Styrem nie mieliśmy przecież przebywać stale. Wreszcie na mój wniosek, poparty przez chor. Wasseraba, zgodzono się na nazwę Drużyna Sportowa Legia. Zawodnikami byli najlepsi gracze galicyjskich zespołów: Cracovii, Wisły, Pogoni Lwów, Czarnych Lwów i Tarnovii, co nie może dziwić, gdyż większość młodzieży legionowej stanowili mieszkańcy Małopolski. Drużynę tę uważano za reprezentację Legionów Polskich. Dlatego żaden z ówczesnych legionowych piłkarzy w swym sportowym życiorysie nie wspomina o przynależności do warszawskiej Legii.
Pierwsze mecze drużyny legionowej cieszyły się zainteresowaniem dowództwa. Na spotkaniach bywali Józef Piłsudski i Edward Rydz-Śmigły. Ten pierwszy musiał dobrze zapamiętać piłkarskie występy swych podkomendnych, skoro w 1922 roku na meczu Cracovii bezbłędnie rozpoznawał graczy legionowych sprzed 6 lat. Zawodnicy grali piłką tak wielkich rozmiarów, że odbijanie jej głową groziło wtłoczeniem głowy do żołądka. Piłkarskie stroje sporządzono z nadwyżek mundurowych. Mielech pisze o kilku boiskach, z których korzystali legionowi piłkarze. Historycy potwierdzają jednak istnienie tylko jednego w Legionowie koło Maniewiczek. Jakość murawy, jak łatwo się domyśleć, była marna, natomiast bramki zamiast siatek miały gęsto poustawiane kijki brzozowe. Z tego samego materiału zrobiono też prowizoryczne ławki dla najważniejszych gości oglądających piłkarskie widowiska. A było co oglądać, bowiem w drużynie Legii występowali najwybitniejsi gracze z Małopolski: Poznański, Kogut, Mielech. Choć nie zachowały się żadne relacje z meczów, można się domyślać, że galicyjska drużyna legionowa prezentowała bardzo dobry poziom.
W grudniu 1916 roku Legiony przemieszczono do Warszawy. Począwszy od wiosny 1917 roku frontowa Legia tam rozgrywała swe mecze. Charakter zespołu nie uległ zmianie, nadal tworzyli go wyłącznie gracze krakowscy i lwowscy, tworząc reprezentację nieistniejącego jeszcze Wojska Polskiego. Dobrze rozumiała to publiczność warszawska, witając legionistów jak bohaterów narodowych, ale też jako zespół przyjezdny. 28 kwietnia 1917 roku „Kurier Warszawski” anonsował: drużyna Legii, złożona z najwybitniejszych graczy galicyjskich, gra dziś z naszą Polonią. Innym razem gazeta donosiła: Drużyna Komendy Legionów Legia gra z warszawską Polonią, najlepszą w Warszawie.
W sierpniu piłkarze Legii zjechali do Krakowa. Tam zwyciężyli Cracovię 2:1. Znamienne, że publiczność krakowska potraktowała ten mecz jako braterski pojedynek. Jak donosił „Ilustrowany Kurier Codzienny”: Pięciu pierwszorzędnych graczy Cracovii grało w składzie Legii przeciwko dwóm graczom Cracovii z tegoż składu. Inna gazeta informowała: Legia składa się głównie z najlepszych graczy Cracovii sprzed trzech lat, tak że wczorajsze zawody miały charakter rodzinny, bratania się, a nieraz ustępowania i omyłek, tłumaczących się tym, że gracze często zapominali, kto przeciwko komu gra. Gracze znali się zbyt dobrze… Tymczasem w powołanym przez Niemców i Austriaków Królestwie Polskim sytuacja była bardzo napięta. Kryzys przysięgowy, a potem aresztowanie dowódców Legionów Piłsudskiego i Sosnkowskiego oraz internowanie wielu legionistów ostatecznie rozbiło drużynę Legii.

Warszawskie początki
Przez następne trzy lata – jak pisał Stanisław Mielech – nie było drużyny, która by zastępowała Legię, jakiegoś centralnego zespołu reprezentującego sport wojskowy, choć w terenie, zwłaszcza w ośrodkach dalej położonych od frontu, istniały silne drużyny pułkowe. Dopiero półtora roku po odzyskaniu przez Polskę niepodległości zupełnie inna grupa działaczy sportowych założyła w Warszawie Wojskowy Klub Sportowy. Zebranie założycielskie odbyło się 14 marca 1920 roku w Kasynie Oficerskim na Zamku Królewskim. Przed powstającym klubem wytyczono następujące cele: zorganizowanie życia sportowego poza godzinami służbowymi wśród wojskowych wszystkich stopni, ponadto propaganda sportu przez ćwiczenia, treningi, urządzanie zawodów itp. Wśród działaczy i piłkarzy nowego klubu jedynym pamiętającym czasy galicyjskiej Legii był por. Wasserab, który został wiceprezesem WKS. Nowy klub, a tak o nim mówili jego ówcześni członkowie, nie nawiązywał do tradycji legionowej. Miał przecież innych piłkarzy, działaczy, nazwę, barwy (biało-czerwone). W przeciwieństwie do frontowej Legii był związany ze środowiskiem sportowym stolicy. Zawodnicy, którzy choćby krótko grali w WKS, odnotowali potem ten fakt w sportowych życiorysach.
Najważniejszą sekcją WKS byli piłkarze, bowiem futbol w zawrotnym tempie zdobywał sobie zwolenników w całym kraju. Pierwsze mecze WKS grywał na Agrykoli, gdzie występowała większość stołecznych drużyn. Przeciwnikami najczęściej były zespoły garnizonowe, które z reguły łatwo przegrywały. Inaczej było, gdy przyszło się zmierzyć z takimi potentatami jak Polonia czy Cracovia. Porażki 0:4 i 1:5 z tymi zespołami jednak nie należy traktować jak klęski, bowiem były to czasy, gdy wyniki dwucyfrowe nie należały do rzadkości. Prawdziwą sensacją był natomiast remis 1:1 uzyskany w rewanżowym spotkaniu z Cracovią. Był to jeden z ostatnich meczów WKS Warszawa w 1920 roku. Wojna polsko-radziecka spowodowała, że piłkarze, zwłaszcza wojskowego klubu, musieli iść na front.
Mimo wielu trudności klub pomału rozwijał się. Jeszcze w 1920 roku rozpoczęły działalność sekcje szermierki i lekkoatletyki. Rok później WKS otrzymał własny lokal i teren pod boisko (którego wciąż nie miała dużo silniejsza Polonia) przy ul. Myśliwieckiej, gdzie dziś znajduje się rezerwowe boisko Legii. Prezes klubu płk Aleksander Litwinowicz i sekretarz Adam Burhardt zaapelowali do oficerów i żołnierzy garnizonu warszawskiego o datki na budowę stadionu. Dzięki ofiarodawcom i energii działaczy prace zakończono jesienią 1922 roku. 40 robotników pracowało nad niwelacją terenu pod dwa boiska, zbudowano prowizoryczne trybuny, bramy wejściowe, budki na kasy biletowe i ogrodzono teren – wspominał po latach Stanisław Mielech. Pierwszy mecz na swoim stadionie warszawscy wojskowi rozegrali z Wisłą Kraków (przegrali 0:3) 15 października.

Narodziny i uwiąd Legii
Jeszcze latem 1922 roku walne zgromadzenie WKS zaproponowało zmianę statutu, barw, godła, nazwy i fuzję z innym warszawskim klubem Koroną. Debaty musiały być burzliwe, bo trwały prawie dwa miesiące. Tak naprawdę szło o wpływ na nowy klub. Każda ze stron (tj. WKS i Korona) miała swoje atuty: koroniarze mieli za sobą dłuższą tradycję i sportowe sukcesy, a działacze WKS dysponowali terenem pod boisko, na którym roboty były dalece zaawansowane. Informacje prasowe o prowadzonych rozmowach były sprzeczne. „Przegląd Sportowy” podał np., że powstał nowy klub WKS Korona. Lepiej zorientowany „Sport” 11 sierpnia zanotował: Na zgromadzeniu zmieniono też nazwę klubu, który obecnie będzie nosił nazwę „WKS Legia”. Nowy statut, opracowany na wzorowym statucie Pogoni lwowskiej, dopuszcza obecnie na członków także osoby cywilne. Statut ten jak też własne boisko pozwolą się klubowi niejako odrodzić, gdyż dotychczas cierpiał on na uwiąd starczy. Oficjalny komunikat o fuzji ukazał się w „Polsce Zbrojnej” dopiero 24 września: 1. Nazwa WKS Legia przyjęta została przez oba kluby, z tym że członkowie Korony zastrzegają sobie wniesienie odpowiednich wniosków do zmiany na najbliższym walnym zebraniu. 2. Oba kluby przyjmują barwy biało-zielone. Co do godła nastąpi wspólne porozumienie się, na razie zaś pozostaje godło byłej Korony.
Znamienne, że piłkarska drużyna wojskowych nie czekała na oficjalne ustalenia i pod nową nazwą WKS Legia wystąpiła w meczu z Jutrzenką Kraków już 27 sierpnia. W nowym zespole grało siedmiu zawodników WKS i czterech Korony. Kolejny pojedynek legioniści rozegrali półtora miesiąca później, a był nim wzmiankowany mecz na otwarcie własnego boiska z Wisłą Kraków. W drużynie narastały niesnaski: część piłkarzy, zwłaszcza wywodzących się z Korony, wyrażała niezadowolenie. Wkrótce Tadeusz Walczak i bracia Borys i Jerzy Bułanowowie przenieśli się do Polonii. Niestety, nie wiemy, czy główną przyczyną niezadowolenia był brak wyników sportowych czy podziały w kierownictwie klubu. Dla dawnych koroniarzy stawało się bowiem jasne, że rzekoma fuzja to faktyczne wchłonięcie Korony przez WKS. Tak odbierali to również dziennikarze, pisząc po meczu stołecznych wojskowych, że Drużyna WKS Legia to dawniej WKS Warszawa. Jeszcze mocniej podkreślał to Adam Burhardt, kreśląc w „Polsce Zbrojnej” pierwszą historię tego najmłodszego w Warszawie klubu. Jego zdaniem Wojskowy Klub Sportowy Legia powstał na wiosnę 1920 roku, dzięki zapałowi garstki oficerów, starych i wytrawnych sportowców. Burhardtowi wypada wierzyć, był bowiem nie tylko działaczem, ale i pierwszym kronikarzem klubu.
W podsumowaniu roku 1922 autorzy monumentalnej historii Legii z 1966 roku pisali: sytuacja w sekcjach przedstawia się następująco: piłka nożna […] niezdrowe stosunki, lekkoatletyka – mała aktywność, szermierka – tendencje do uniezależnienia się od klubu. Rok później lekkoatletyka w Legii przestała istnieć, a wielu stołecznych wojskowych narzekało, że boiska przy Myśliwieckiej są źle zarządzane. Wśród nich był Stanisław Mielech, człowiek, któremu kibice i działacze dzisiejszej Legii powinni postawić pomnik. Gdy wstępował do warszawskiego klubu, był znakomitym piłkarzem. Po kilku latach stał się sprawnym działaczem, propagatorem sportu wśród stołecznych wojskowych, dziennikarzem i historykiem. Jednak przez pierwsze lata pobytu w Legii Mielech surowo oceniał swój nowy zespół: Drużyna była słaba. Obok starszych panów, odwykłych od dyscypliny i niezbyt przestrzegających abstynencji […] byli zawodnicy prowincjonalni […] niewiele umiejący. Jego zdaniem Legia wiodła żywot suchotniczy, dlatego w styczniu 1924 roku na łamach „Polski Zbrojnej” postulował zawiązanie nowego ogólnowarszawskiego klubu wojskowego. Niezadowolenie z działalności kierownictwa klubu było tak wielkie, że w końcu listopada 1925 roku sto kilkadziesiąt osób pod przewodnictwem ppłk. Władysława Osmólskiego powołało nowy klub wojskowy Lechia. Dwa miesiące wcześniej wypowiedziano Legii dzierżawę terenów przy ul. Myśliwieckiej, które przeznaczono do dyspozycji Dowództwa Okręgu Korpusu I.

Na kłopoty – jubileusz
Na przełomie 1925/1926 roku działały więc w Warszawie dwa konkurencyjne kluby wojskowe – Legia i Lechia. Miały ten sam adres (Myśliwiecka 3), ten sam lokal klubowy i telefon, to samo boisko. Taka sytuacja nie mogła utrzymać się długo. W gazetach trwała walka na argumenty, a oba zantagonizowane środowiska poszukiwały sprzymierzeńców wśród ludzi wpływowych.
Powstanie konkurencyjnego klubu zaktywizowało działaczy Legii. Najpierw (w 1925 roku), honorowego prezesa wybrano gen. Aleksandra Litwinowicza. Nigdy wcześniej we władzach Legii nie było generała. Począwszy od końca listopada rozpoczęto udowadnianie, że boisko przy Myśliwieckiej należy się Legii, gdyż jest klubem o wiele starszym od Lechii. Wtedy po raz pierwszy nawiązano do tradycji galicyjskiej Legii z 1916 roku. Miało to kilka plusów. Po pierwsze, stwarzało możliwość przyciągnięcia do Legii osób z rodowodem legionowym i dawało moralne prawo do starań o własne boisko. Po drugie, rzekoma dziesięcioletnia tradycja upoważniała do zorganizowania hucznego jubileuszu, który mógł się odbyć tylko na własnym boisku. Po trzecie, zorganizowanie turnieju jubileuszowego dawało odpór antagonistom, że klub „wiedzie suchotniczy żywot”.
Mógł być też czwarty powód nawiązania do legionowej tradycji. Legionowe dziedzictwo zbliżało działaczy klubu do kręgów Józefa Piłsudskiego. Warto przypomnieć, że 15 listopada odbył się sławny zjazd piłsudczyków w Sulejówku, który rozpoczął konsolidowanie przyszłego obozu sanacji. W zjeździe uczestniczyli generałowie: Aleksander Litwinowicz, Roman Górecki i Jan Wróblewski, którzy w latach 1925–1926 stali się prominentnymi działaczami Legii.
Taką strategię ratowania klubu przyjęto na walnym zgromadzeniu 21 lutego 1926 roku. Na honorowego prezesa Legii wybrano wówczas (przez aklamację!) gen. Mieczysława Norwid-Negeubauera. Uchwalono także w roku bieżącym obchodzić dziesięcioletni jubileusz. (WKS Legia założony został w roku 1916 na froncie). Od tego dnia biało-zielone barwy Legii uzupełniono kolorem czarnym, mającym przypominać związek z galicyjską Legią. W prasie, zwłaszcza w „Polsce Zbrojnej”, zaczęły pojawiać się artykuły promujące klub: Dziesięcioletni jubileusz Wojskowego Klubu Sportowego Legia będzie uświetniony nie lada widowiskiem sportowym, które każdego, kto ma cokolwiek wspólnego z wojskiem, musi zainteresować.[…] Klub robi nadzwyczajne wysiłki w celu uświetnienia tych zawodów i przygotowuje się do nich bardzo pilnie. Cały szereg inwestycji na boiskach przeprowadzi Legia w najbliższym czasie. Przypuszczamy, że władze zechcą poprzeć tak piękne poczynania najstarszego z naszych klubów wojskowych, przede wszystkim zaś należy się spodziewać słusznego przyznania Legii dłuższej dzierżawy boisk na Myśliwieckiej. Zapowiadano wiele spotkań piłkarskich, tenisowych i rugby. Znamienne, że po ogłoszeniu jubileuszu nie ukazał się żaden artykuł historyczno-wspomnieniowy. Nikt nawet nie próbował wyjaśniać, skąd wzięła się legionowa tradycja. Uchwalono dziesięciolecie, zmieniono barwy i już!

Sport i polityka
Polityka ta okazała się skuteczna. Postawiono na właściwych ludzi. Już pierwszego dnia zamachu majowego (12 maja 1926 roku) boisko przy Myśliwieckiej ponownie przyznano Legii. Przez kilka miesięcy trwało jeszcze wprowadzanie decyzji w życie, ale w listopadzie 1926 roku, jak podała „Polska Zbrojna”, administrację stadionu objął najstarszy z wojskowych klubów sportowych, którego powstanie sięga jeszcze czasów legionowych. Wkrótce nowy prezes Legii gen. Roman Górecki po znajomości (był także prezesem Banku Gospodarstwa Krajowego) załatwił fundusze na rozbudowę stadionu. Konkurencyjna Lechia zaś wegetowała przez kilka lat na marginesie stołecznego sportu, zanim przestała istnieć.
O szumnie zapowiadanym jubileuszu Legii szybko zapomniano. Z okazji rzekomego dziesięciolecia nie odbył się żaden mecz, żaden turniej. Przez następnych 30 lat nikt nie wspominał o powstaniu klubu w 1916 roku. Być może bano się protestów sławnych piłkarzy, jak Kałuża, Poznański, Bilor i Kowalski, którzy ze zdziwieniem dowiedzieliby się, że w latach 1916–1917 byli zawodnikami warszawskiej Legii. Sam Stanisław Mielech stwierdził, że do stołecznego klubu przystąpił w 1923 roku, a wcześniejsza galicyjska Legia była jedynie jego protoplastą.
Rok 1916 jako data powstania Legii Warszawa stał się obowiązujący dopiero po drugiej wojnie światowej i bezkrytycznie uznaje się go do dnia dzisiejszego. Tymczasem traktowanie legionowej Legii jako tożsamej z warszawską musi budzić sprzeciw każdego historyka. Swych początków ubiegłoroczny mistrz Polski w piłce nożnej powinien szukać między 1920 (powstanie WKS Warszawa) a 1922 rokiem (przeistoczenie w WKS Legia Warszawa). Tak utytułowany i zasłużony dla polskiego sportu klub nie musi sztucznie wydłużać swojej historii.

Reklamy

Tagged: , , , , , , , , , , , , , , ,

§ 2 Responses to „Kiedy powstała warszawska Legia” – Robert Gawkowski

Komentarz przed publikacją trafi do moderacji

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

What’s this?

You are currently reading „Kiedy powstała warszawska Legia” – Robert Gawkowski at Naród ma jedynie prawo być jako PAŃSTWO.

meta